Pojawiające się co jakiś czas informacje, jakoby MLM (marketing wielopoziomowy, ang. „multi-level marketing”) był kolejną odmianą piramidy finansowej już dzisiaj możemy włożyć między bajki. Wystarczy chwila czasu i garść rzetelnych informacji (a dla niedowiarków także kartka papieru, długopis i coś do liczenia), żeby przekonać nawet najbardziej opornych, że marketing wielopoziomowy to biznes, w który warto się zaangażować już dziś.

Jedną z najprostszych, a zarazem najpełniejszych definicji terminu marketing wielopoziomowy jest bezpośrednie przekazywanie produktu lub usługi od producenta do klienta z pominięciem pośredników. W systemie tym zarabia nie tylko producent, ale także te jednostki, dzięki którym dobra są dostarczane szerszemu gronu odbiorców.

Podstawowy sposób w jaki można ująć marketing wielopoziomowy i pokrewne mu działania jest porównanie do budowania wielopoziomowej hierarchii w topologii drzewa, której poszczególne gałązki stanowią ludzie polecający kolejnym osobom (swoim znajomym, kolegom z pracy, rodzinie) dany produkt lub usługę. Nie ważne w jakim miejscu i momencie dołączymy do hierarchii – i tak mamy szansę dorównać lub nawet prześcignąć ludzi znajdujących się na drabinie wyżej niż my w chwili dołączenia do MLM. Nie ma mowy o żadnej formie wkładu własnego, z którego finansowane są zyski osób, które dołączyły do drzewka wcześniej niż my.

Marketing sieciowy kryje cały pakiet zalet, które codziennie skłaniają setki osób na całym świecie do zaangażowania się w ten rodzaj działalności gospodarczej. Już dzisiaj na obu półkulach pracuje w przedsiębiorstwach sprzedaży bezpośredniej do 90 mln aktywnych dystrybutorów, a ta liczba cały czas rośnie.